Ulefone Armor Pad 2 – recenzja. Czy warto kupić odporny tablet do 1500 zł?
Czy warto kupić Ulefone Armor Pad 2? Tablet z odporną obudową za mniej niż 1500 zł kusi dedykowanymi funkcjami, które sprawdzam w recenzji.
Ulefone Armor Pad 2 to sprzęt dojrzały na polskim rynku, a nawet bardzo dojrzały, bo premierę miał 2 lata temu – jednak świat odpornych tabletów wcale nie jest tak dynamiczny jak smartfonów i wciąż można go kupić w sklepach za 1450 złotych, dlatego nie widzę przeciwwskazań dla testu.
Kilogram tabletu
Obudowa sprawia solidne wrażenie po wzięciu w dłoń – mamy tutaj kilogramowy korpus wzmacniany przez tworzywo sztuczne. Ono okala także ekran, dlatego tablet powinien wytrzymać upadki. Jeżeli dokupicie do niego dodatkowe szkło ochronne, to według mnie nie ma realnych możliwości, żeby uszkodzić ten tablet.
Oczywiście on porysuje się od narzędzi, bo materiał tylnego panelu to twardy plastik, ale trudno tu o poważniejsze uszkodzenia czy złamanie.
Armor Pad 2 zdobył wojskową normę odporności i spełnia dwa certyfikaty ochrony przed wodą – IP68 i IP69K, a po co mu dwa certyfikaty? Jeden z nich to odporność na całkowite, 30-minutowe zanurzenie do głębokości półtora metra, a drugi to odporność na strumień wody pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze do 80°C.
Nie jest najwygodniejszy, ale mocny
Ciemniejszą stroną wyjątkowej wytrzymałości tabletu jest znaczna waga – nie jest to najwygodniejszy sprzęt do trzymania w jednej dłoni ani przeglądania internetu w łóżku. Ale… to jest tablet do roboty… głównie dla firm, fachowców i survivalowców.
W pudełku jest uchwyt na rękę, który montujecie na dołączone wkręty – śrubokręt również jest w zestawie. Ja do testów otrzymałem jeszcze plastikowy uchwyt montowany na krawędziach obudowy, dostępny osobno za 49 zł na Allegro. Jego zaletą jest podpórka i możliwość swobodnego obracania.

Akcesoriów, które współpracują z Ulefonem, jest więcej – między innymi endoskop i mikroskop, wpinane do złącza magnetycznego uSmart. Nie wszystkie tablety posiadają takie możliwości, to jest plus dla Armora.
Latarka LED robi wrażenie
Wyróżniającą cechą tylnego panelu jest lampa LED, która pomoże doświetlić ciemniejsze pomieszczenie lub posłuży jako latarka w lesie. Możecie ją przypisać do dedykowanego, pomarańczowego przycisku i łatwo aktywować w awaryjnej sytuacji.

Ten przycisk to zdecydowana zaleta tabletu, może wam pomagać na 3 różne sposoby, uruchamiając wybrane przez was aplikacje.
Ja na jedno naciśnięcie ustawiłem sobie lampę LED, na dwa YouTube Music, a na dłuższe przyciśnięcie wejście do ustawień.
Ile wytrzyma na baterii?
Teraz bateria. Pojemność 18600 mAh to wartość absolutnie fantastyczna na papierze i Ulefone obiecuje aż 7 dni działania. W praktyce wygląda to niestety gorzej, bo energię pali jak szalony 11-calowy wyświetlacz.
Trudno mi określić, ile wytrzyma wam na jednym ładowaniu, bo to zależy jak intensywnie będziecie go używać, ale podam wam realne scenariusze.

Pierwszy – włączona główna lampa LED z jasnością na maksa, na ekranie włączony film na YouTube z jasnością 100%, typowa pracownicza konfiguracja – w takim wariancie tablet spalił 10% baterii w pół godziny. Gdyby używać go tak non stop mógłby wytrzymać około 5 godzin.
W lżejszym scenariuszu, gdy oglądamy tylko film z jasnością na maksa, tracimy połowę mniej miliamperogodzin – w godzinę spada 10 procent.
Naprawdę intensywne użytkowanie, czyli granie, przeglądarka, YouTube, aplikacje mogą wyczerpać połowę baterii w jeden dzień. Nie zachwalam zatem czasu pracy Armor Pada 2, bo nie jest tytanem baterii, ale sądzę, ze przy mniej wysiłkowym korzystaniu wytrzyma 3-4 dni.
Ładowanie do pełna zajmuje 3 godziny, w zestawie jest zasilacz o mocy 33 W i przewód.
Tylko przeciętny ekran i wydajność
Wyświetlacz to 11-calowa matryca IPS z dobrą jasnością maksymalną (wszystko jest widoczne nawet w kontrze do światła słonecznego), ale trochę zbyt wysoką jasnością minimalną – w nocy przydałoby się jeszcze głębsze przyciemnienie. Ostrość obrazu tylko przeciętna – osiągnięto zagęszczenie nieco ponad 200 pikseli na cal, co daje czytelność tekstu, ale nie jest oszałamiającą wartością.

Na pocieszenie mamy wsparcie dla obsługiwania go w rękawiczkach, więc w czasie pracy nie musicie ich ściągać, by podejrzeć coś na tablecie.
Za wydajność odpowiada tutaj procesor MediaTek Helio G99 z 8 GB RAM-u, to pozwala na wygodne korzystanie z systemu, bez wielkich przycięć, choć te okazjonalnie się zdarzają. W grach szybkość jest okej, lecz niektóre tytuły mają odgórnie ustalony limit jakości grafiki, więc na przykład granie w Diablo Immortal nie jest szczytem wizualnych marzeń.
Z tabletu da się normalnie korzystać, aplikacje działają poprawnie i nie ma problemu z przegrzewaniem.
Nieprzetłumaczone ustawienia – serio?
System operacyjny tutaj to nieco leciwy Android 13, ostatnia aktualizacja od producenta trafiła do tabletu na święta 2024 roku. Poprawki bezpieczeństwa były z listopada 2024.
Szkoda, że pomimo tak długiego czasu Ulefone nadal nie przetłumaczył wielu kluczowych ustawień telefonu – serio, angielskie napisy losowo przeplatane z polskimi dwa lata po premierze? Tak się nie robi, wstyd.

W sekcji wyposażenia mamy donośne głośniki stereo, one grają w porządku i mogą odtwarzać radio FM nawet bez podłączania słuchawek i internetu. Jest NFC, złącze jack 3,5 mm, czytnik linii papilarnych na prawym boku i solidne 256GB pamięci.
Armor Pad 2 ma pomocnicze narzędzia
Nie mogę nie wspomnieć o dedykowanych narzędziach pomocniczych, wykorzystujących sensory tabletu – z ich pomocą między innymi powiesicie prosto obraz, sprawdzicie poziom na urządzeniu leżącym na płasko czy zbadacie poziom hałasu w otoczeniu. To są przydatni pomocnicy.

Tacka na dwie karty nanoSIM i jedną pamięci jest ukryta pod uszczelką, a żeby ją wyjąć nie potrzeba igiełki – myślę, że ta informacja ucieszy wielu z was. Producent zamontował w tacce wystający element, więc do wysunięcia przyda wam się kawałek paznokcia.
Nie jest to najbardziej poręczny tablet na świecie, nie poleciłbym go jako zakup dla stricte domowej rozrywki, ale do pracy już jak najbardziej. Dzięki odpornej konstrukcji zyskujecie spokój ducha, że nic się temu urządzeniu nie stanie – w warsztacie, hali, w lesie, możecie być niemal pewni że was nie zawiedzie.
Aparat fotograficzny ma rozdzielczość 48 MP i sprawdzi się do prostych skanów czy zdjęć, za jego pomocą możemy przybliżać obraz czterokrotnie.
Czy warto kupić Ulefone Armor Pad 2?
Podsumowując, Ulefone Armor Pad 2 to konkretny tablet dla konkretnych odbiorców, raczej nie kupujcie go do domowego oglądania filmów czy grania, bo jest na to zbyt ciężki. Mogę go jednak jak najbardziej polecić do pracy w terenie – w czasie testów nie rzuciła mi się w oczy żadna dyskwalifikująca go wada.
Jego czas antenowy na polskim rynku powoli dobiega końca, Ulefone przygotował już jego następców, ale jeśli szukasz dla siebie lub swojej firmy odpornego tabletu, to ten sprzęt powinien porządnie służyć jeszcze przez kilka lat.
Zobacz również
Nie kupuj Galaxy Tab A7 Lite. 800 zł spożytkujesz lepiej
11 czerwca 2021
Mocne i słabe strony moto g06 power – niezłego smartfona za 400 zł
20 listopada 2025